poniedziałek, 27 stycznia 2014

Foto-kolaż VI

Kolejna dawka wygrzebanych zdjęć





naprawdę dobra myśl

jaram się łyżwami, więc taki spam - widziany z mojej perspektywy


taki zachód - jeden na milion


wtorek, 21 stycznia 2014

W zbyt ciasnych butach

 Z większego mieszkania w mniejsze, choć bez słabnącego potencjału. Idę w nowe życie. Ba, wdzieram się. Sytuacja rodzinna coraz trudniejsza do odkręcenia, raczej się nie poprawi, więc show must go on, mój mąż i koty staną się nową rodziną. Inną, lepszą, moją (chociażby dlatego, że potrafią słuchać i rozmawiać - to naprawdę wiele...).

Spraw ślubnych na każdy miesiąc rozpisanych do zrobienia z 10 milionów, więc trzeba się brać do roboty. Moje życie przypomina obecnie dolby digital surround, myślę, że wersję 5.1 nawet - tyle na raz! Dobrze, że piłkarze ręczni odrywają od obowiązków, dają powody do biesiady, a kotki zawsze chętne do głaskania. Miłość jest wokół nas, nieustannie, w małych sytuacjach, bez przerwy.

A na kiepski humor aplikuję sobie ten utwór. Wiem, że się ułoży. Albo w lewo, albo w prawo.