czwartek, 26 grudnia 2013

Foto-kolaż V

Więcej niż tydzień w zdjęciach


Lilka obściskiwana

takie ultranowoczesne kamery tylko w PKS Kielce

Śpiący Lilek

 Księżyc
 Ja widzę go tak
Przyłapana. Nie powiedziała tylko, czy hejtuje, czy ogląda Cat Tube
Warszawa. Natu. Najlepsza <3

wtorek, 17 grudnia 2013

Komu w drogę, temu płacz

Wreszcie zebrałam się, żeby coś naskrobać. Mój obecny krajobraz to stos kartonów, worków, papierów i innych atrybutów właściwych dla przeprowadzki. Moi rodzice zmieniali miejsce zamieszkania a z 7 razy, lekko licząc, dlatego wszelkie przenosiny wywołują u mnie lekką wysypkę. Najgorzej, że tym razem zostałam z tym misterium sama... Odliczam dni do Świąt (pierwszy raz w życiu), potem do Sylwestra, przerwy w zajęciach i końca sesji. Bo to będzie początek mojego życia z K. w Warszawie. Wychodzenie z tak znanej strefy komfortu, coraz bardziej mnie jara, ciekawa jestem jak to wszystko się ułoży. Marudzą i cierpią jedynie najbliżsi, wszelkie przyszywane ciotki, dziadkowie itd.
Ale, jak mówią, trzeba wciąż do przodu iść, czy biec, jak kto woli i lubi.
Ja biorę udział w maratonie, półmetek praktycznie za mną. A co dalej?
Hmm.
Run, baby, run.
Piosenka na dziś: Ada Rusowicz, Stan Borys, rock-opera "Naga" - Narodził się nam nowy Bóg


środa, 4 grudnia 2013

Kołowrotek

W zasadzie nie wiem, co napisać, wszystko dzieje się taaak szybko. W ciągu tygodnia - ja mentalnie, K. realnie zamienił Scyzorykowo na Warszawę (miasto predyspozycji, bijacz!), a mnie pękło serce i wnętrzności. Bo straszna jest ta nasza ssacza umiejętność przyzwyczajenia do czyjejś obecności - gdy tego brak, zaczyna się dramat.

Obiecałam. Że się będę trzymać (to chyba całemu Światu), że będzie mi się chciało żyć, dbać o siebie, uczyć, pracować itd.

Nie widzę tego w tej chwili.

Wiem, że w marcu, gdy do niego dołączę, to będzie moją szóstką trafioną w uczuciowym Totku, znów będziemy razem, a zegar ślubny zacznie tykać jak opętany. Póki co, chcę umrzeć. Jaki jest sens życia bez Niego codziennie rano by boku, szepcącego jesteś moją najpiękniejszą cukróweczką?

Otóż sensu nie ma.

Piosenka na dziś: 4:33