niedziela, 27 października 2013

Miłość budulcem Wszechświata

... lub Wszechstrzemia, cytując Romana Barbarzyńcę :D

Wczoraj z K. obejrzeliśmy bajkę Disney`a Odlot (UP) - ja po raz drugi, on zaś pierwszy raz. Dawno nie siedzieliśmy tak ubeczeni (mężczyźni, nie wstydźcie się łez!), nie analizowaliśmy życia dwojga bohaterów i nie obiecywaliśmy sobie pewnych rzeczy. A dziś wypad za miasto, piękna pogoda, las...

Dzisiaj mam poczucie, że wszystko się poukłada idealnie, tak jak chcę. Oby.









                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do pozostawiania komentarzy