poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Jedna wielka niedoskonałość


Sny mam coraz głupsze ostatnio - szczególnie, gdy ze znajomymi temat schodzi na przyszłoroczny ślub. Non stop sprzeczam się z ukochaną kuzynką, nazywaną przeze mnie Siostrą, bo jest dla mnie jak rodzona. I spotykam wieczorami ostatnio same jeże (dowody wkleję poniżej). 
O co, kurwa, chodzi? 
Dlaczego myśli o dwóch wrześniowych poprawkach dopadają mnie wyłącznie przed zaśnięciem (kiedy to K słodko śpi po prawicy?). Ja wiem, ciągle coś rozpieprzam. W kółko w zasadzie.

Nie radzę sobie ze sobą. Niby jestem coraz bardziej odważna (od wygrania I etapu festiwalu karaoke w mieście, po hejtowanie, słuszne, w sieci), ale ciągle "coś". To "coś", co mieszka w moim łbie i bez cotygodniowej spowiedzi na 'kozetce', nie chce samo uciec.
imprezowy jeż sobotni

romantyczny jeż wieczorny

3 komentarze:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy